Otulanie – czym jest ta tajemnicza ceremonia? Historia, pochodzenie, przebieg

Co widzisz przed oczami słysząc ,,otulanie”? Może przychodzi Ci do głowy otulacz noworodkowy i sposób wiązania ciasno ciałka dziecka tuż po narodzinach?

Jeżeli tak, to masz dobre skojarzenia. Jednak w uroczystości otulania chodzi o otulanie kobiety, nie dziecka.

Na początku wyjaśnię czym w ogóle jest otulanie i skąd się wywodzi.

W wielu kulturach na całym świecie kobieta, która zmieniała swój statut społeczny (stawała się kobietą. stawała się żoną, stawała się mamą, zostawała samotna bądź przeszła przekwitanie) doświadczała wielu rytuałów przejścia związanych z tymi zmianami.

Te wszystkie ,,ceregiele” pomagały jej jak i całej społeczności zainicjować kobietę do danej roli społecznej oraz lepiej, bardziej uważnie pogodzić się z zachodzącymi zmianami.

W okresie połogu kobieta w wielu kulturach była uważana za ,,nieczystą”, czyli taką która poznała tajemnice śmierci i życia. Po 40 dniach (a w niektórych przypadkach 80) następował obrzęd oczyszczania położnicy zgodnie z obowiązującymi tradycjami społeczno-religijnymi w danej społeczności. W społeczności żydowskiej takim rytuałem jest kąpiel w mykwie, w tradycji islamskiej ghusl (rytualna ablucja), w hinduizmie jest rytuał ognia havan, a w chrześcijaństwie wywód (obecnie praktykowane w chrześcijaństwie wschodnim).

Co to ma wspólnego z otulaniem?

Tradycyjnie rytuał otulania kobiety (inaczej zwany zawijaniem, spowijaniem) był odprawiany w 40 dzień połogu. Co ciekawe, otulanie (spowijanie, zawijanie) było praktykowane na ziemiach Słowian wschodnich (tereny dzisiejszej Ukrainy, Białorusi i Rosji) i wschodniej Polski, a bliźniaczko podobne rytuały znajdziemy również w Ameryce Południowej (Gwatemala, Meksyk i obrzęd ,,La cerrada” zwany również ,,Zamykaniem Kości” ang. ,,Closing the bones”) a w Maroko rytuał uzdrawiający  na zakończenie połogu (zawierający w sobie elementy rytualnej łaźni ,,hammam” oraz zamykania ciała chustami). link

Otulanie (spowijanie, zawijanie) na ziemiach słowiańskich było przekazywane tradycją mówioną w linii żeńskiej i zajmowały się nim tradycyjne akuszerki czyli babki, które przyjmowały porody, były zielarkami czy też lokalnymi uzdrowicielkami.

Niestety bardzo mało zachowało się źródeł pisanych o tym zwyczaju, ale możecie podpytać się starszych osób z rodziny czy pamiętają podobne zwyczaje. Sama znam jedną osobę, która pamięta otulanie z czasów dzieciństwa.

Wszystkie te tradycje – czy słowiańskie czy z innych kultur- mogą mieć wiele tysięcy lat i zawierają w sobie podobne elementy : nakarmienie, masaż, zadbanie o młodą mamę, napój rozgrzewający, kąpiel ziołowa i na koniec zamykanie ciała materiałami.

O korzyściach jakie płyną z otulania będzie nieco później.

Uwspółcześniony rytuał otulania przywiozła zza wschodniej granicy położna i doula Volha Kuśmierska, która tworzy miejsce w sieci o nazwie otulić mame.  Wiem, że w krajach wschodnich jest wiele szkół i metod tego obrzędu, natomiast uważam że Volha przywiozła do Polski bardzo luksusową wersję tego rytuału, wolną też od słowiańskiego szamanizmu.  Jestem po jej szkoleniu i mocno inspiruje się jej naukami i doświadczeniem.

Współczesne otulanie zawiera w sobie tradycyjne elementy ludowe takie jak przygotowanie ogrzewającego napoju i posiłku, kąpiel ziołowa, czasami pieśni ludowe i zawijanie chustami, ale dodatkowo są też elementy współczesne, które mogą działać na nas terapeutycznie takie jak: kwiaty, karty, olejki eteryczne (używane do masażu i aromaterapii).

Jak zatem wygląda otulanie krok po kroku?

To zależy – od miejsca, od przestrzeni, od czasu i od danej kobiety – czego ona potrzebuje. Inne będzie otulanie w saunie tzw. ruskiej bani (bo i takie się zdarzają), inne po poronieniu, inne po dobrym porodzie, inne po doświadczeniu samotnego macierzyństwa czy po rozstaniu.

Napiszę po krótce jak ja przeprowadzam otulanie, ale pamiętaj, że każdy scenariusz może się różnić, dlatego dopytaj się swojej otulającej jakie ona przeprowadza otulanie.

 

Przed otulaniem 

Rozmawiam z otulaną przez telefon bądź piszemy, dlaczego się zdecydowała na otulanie, czego oczekuje. Wysyłam jej też ankietę, która będzie przydatna w otulaniu dotyczącą między innymi jej zdrowia, samopoczucia psychicznego, alergii, preferencji żywieniowych, zapachowych i muzycznych. Dzięki temu będę jako otulająca mogła lepiej dostosować otulanie do danej kobiety.

Otulanie

1.  Przyjazd 

Pierwszy punkt to przyjazd z moją wielką walizką albo dwiema, rozkładanie rzeczy, układanie chust, ziół, olejków, świeczek. To jest też czas na luźne rozmowy z otulaną, zapoznanie się z jej domem.  Czas to około 30 minut.

2. Początek otulania – opowieść

Przestrzeń jest już w tym momencie przygotowana do otulania. W głośniczku leci muzyka. Otulana zapala naturalne świece z intencją, czego oczekuje od tego procesu. Może też wybrać kartę z afirmacją albo z rysunkiem, który skłoni ją do opowieści. Jeżeli jest to otulanie poporodowe to będzie ta opowieść dotyczyła porodu, jeśli otulanie ma symbolicznie zamknąć inną historie, opowieść otulanej będzie właśnie o tej historii. Wtedy też zazwyczaj komponujemy mieszankę do masażu (olej bazowy + olejki eteryczne klasy terapeutycznej) i wybieramy olejek do dyfuzora.

3. Przygotowywanie rozgrzewającego napoju

Podczas ceremonii będzie towarzyszył nam rozgrzewający napój – może to być kakao, kompot, zioła, napar.  W moich otulaniach często pojawia się kompot bądź wywar ziołowy. Otulana ma zazwyczaj przygotowane składniki (przyprawy, owoce) i według swoich preferencji dobiera ich ilość i skład .

4. Ziołowe Mandale

Na każde otulanie mam inny zestaw ziół, które potem wykorzystuje do nasiadówki, kąpieli ziołowej, masażu czy okładu ziołowego. Zioła dobieram przy pomocy i konsultacji  mojej zaufanej zielarki Beaty Krasoń. (Ziołowy Świat Beaty) 

Tworzymy ziołowe mandale-obrazy i intuicyjnie wybieramy do mieszanki przygotowane zioła. Jest tu proces tworzenia i niszczenia zarazem, gdyż nasze obrazy ziołowe i tak w woreczku się pomieszają. Mandale tworzymy na pieluszkach bądź ściereczkach, z których zrobimy stemple ziołowe inaczej zwane woreczkami czy tobołkami.

5. Wstępny masaż rozluźniający

Ten rodzaj masażu jest przeprowadzany jeszcze w ubraniach i polega na kołysaniu i rozluźnianiu całego ciała.

6.  Nasiadówka ziołowa (Yoni steaming)

Nasiadówka ziołowa parowa to sauna ziołowa dla łona. Jej celem jest oczyszczenie macicy, dróg rodnych, a także odżywienie i uelastycznienie tkanek.  Dobrze dobrana może pomóc na wiele schorzeń kobiecych. Do jej przeprowadzenia używam specjalnego krzesełka drewnianego.

7. Kąpiel ziołowa

Kąpiel ziołowa to mój ulubiony element otulania, ponieważ odbywa się zazwyczaj w ciemnej łazience przy blasku świec. Zazwyczaj śpiewam wtedy pieśni, odmywając przy tym np. plecy bądź włosy kobiety. Oprócz leczniczo działających ziół dodaję do kąpieli wzmacniającą sól np. morską, bromową czy magnezową.

8. Masaż ciepłym olejem

Po kąpieli przenosimy się na miejsce otulania, gdzie czekają już na otulaną chusty i materiały, którymi będzie spowita jak noworodek (no może trochę bardziej). 🙂

Przed zawijaniem w chusty uważnie masuję ciało kobiety ciepłym olejkiem, który wcześniej skomponowała. Ten proces jeszcze bardziej pomoże rozluźnić ciało otulanej.

9. Otulanie – Spowijanie – Zawijanie

To końcowy etap naszego rytuału przejścia. Zawijam ciało kobiety w około 7 warstw materiałów – zazwyczaj prześcieradeł i poszewek. A także zawiązuję ciasno chusty w 7 miejscach – głowa, ramiona, brzuch, miednica, uda, łydki i stopy.

Można przed zamykaniem ciała chustami zrobić jeszcze masaż chustami rebozo, ale nie zawsze tak się dzieje.

(Chusty Rebozo i ceremonia La Cerrada pochodzą z Meksyku, więc w ceremoniach o tradycjach słowiańskich możesz spotkać inne rodzaje chust i szali np. ręczniki obrzędowe) . 

W takim kokonie kobieta jest tak długo, jak tego potrzebuje. Czasami jest to 5 minut, czasami godzina. W tym czasie ja jako otulająca się modlę  o kobietę, myślę o niej ciepło i przesyłam jej wzmacniające myśli. Jeżeli kobieta leży długo w kokonie mogę też zacząć zbierać swoje rzeczy, bo jest ich naprawdę sporo i ciut posprzątać. Na znak otulanej rozwiązujemy chusty i materiały.

10. Świętowanie

Po całej ceremonii przychodzi czas na świętowanie! Wtedy możesz ubrać odświętną sukienkę bądź inny strój, zjeść ciepły i pożywny posiłek, który zazwyczaj przywożę ze sobą. Jest też teraz czas na gaszenie świeczek, dzielenie się swoimi spostrzeżeniami, podziękowania. Ja jako otulająca w tym momencie staram się wszystko posprzątać i  zabrać ze sobą swoje rzeczy.

Otulana ma ode mnie nakaz odpoczywania tego dnia, spania i słodkiego nic nie robienia. Rozgrzewane i rozluźniane przez wiele godzin ciało potrzebuje zintegrować to doświadczenie, ponieważ otulanie pracuje jeszcze wiele godzin zarówno w psychice otulanej jak jej ciele.

11. Po otulaniu

Kilka dni po otulaniu napiszę do Ciebie z pytaniem jak się czujesz, czy otulanie w czymś Ci pomogło, może coś zmieniło w Tobie.  Jestem też ciekawa Twoich refleksji po tym doświadczeniu.

 

Korzyści płynące z otulania

Korzyści płynących z otulania może być bardzo dużo. Zaczynając od tych fizycznych, jeżeli otulanie odbywa się świeżo po porodzie bądź po połogu może ono pomóc w obkurczaniu się macicy, zamykaniu kości miednicy, wypacaniu się z hormonów ciążowych, zniwelować ból mięśni i stawów, pozbyć się obrzęków i nagromadzonej wodzy w organizmie. Na Białorusi promuje się otulanie jako ceremonię, dzięki której zrzucisz kilka centymetrów… no ale ja nie obiecuję takiego efektu ubocznego, chociaż może się pojawić. 🙂

Po otulaniu możesz zobaczyć, że stan Twojej skóry będzie lepszy, będziesz miała więcej siły i energii do działania dzięki wielogodzinnemu relaksowi, a picie ciepłego przyprawionego naparu może wzmocnić również Twoje narządy wewnętrzne.

Kobieta podczas otulania

Plusów psychologicznych może być również bardzo wiele – otulanie jest pożegnaniem starego i przywitaniem nowego. Możesz dzięki tej ceremonii pożegnać rzeczy które się skończyły, wyrazić emocje, opowiedzieć historię, która siedzi w Tobie. Kobieta może po otulaniu czuć się też dosłownie otulona, zrelaksowana i spokojniejsza.

Kobiety po otulaniu mówią mi, że czasami po raz pierwszy poczuły się ważne, docenione. W końcu ktoś się nimi opiekował, a nie one kimś.

I o to chodzi w otulaniu – o zregresowanie się, matkowanie matce, zobaczenie w kobiecie jej piękna, siły i potencjału.

Kobiety po otulaniu są piękne – wypoczęte, zrelaksowane, dostrzeżone. To najpiękniejszy makijaż dla kobiety!

Dlaczego taka cena?

To pytatnie, które najczęściej dostaję i przez które kobiety, mimo szczerych chęci, nie decydują się zbyt często na taki luksus.

Bo Otulanie to usługa LUKSUSOWA! Tak, luksusowa.

 

Używam do otulania olejków klasy terapeutycznej, 5 ml jednej buteleczki to cena od. 40 zł w górę. A takich buteleczek mam ze sobą co najmniej 10. Zamawiam zioła zbierane w naturalnym środowisku ze sprawdzonego źródła, kupuję kwiaty dla otulanej bądź inny prezent, współpracuje z zielarką i dietetyczką, mam ze sobą składniki na rozgrzewający napój. Do tego przynoszę całą walizkę potrzebnych rzeczy.

Są też świeczki naturalne, z wosków roślinnych bądź wosku pszczelego. Wszystkie produkty jakich używam muszą być bezpieczne dla danej kobiety.

Wykonuję kilka rodzajów masażu, przygotowuję kąpiel, sprzątam, a także śpiewam. A tak się składa, że skończyłam wokalistykę, więc się cenię… 🙂 (Z przymrużeniem ucha i oka).

Do otulania przygotowuję się co najmniej tydzień przed, samo otulanie zajmuje mi od 5-7 godzin, i również po skończonym otulaniu sprzątam i ogarniam rekwizyty z procedury oraz pozostaję z kobietą w kontakcie.

Cena za otulanie to 1000 zł w górę. Cena zwiększa się, jeżeli jest więcej niż jedna otulająca bądź wynajmujemy do tego osobne pomieszczenie czy saunę. Czy to dużo?  Zależy jak na to spojrzeć. Jest to spory wydatek, ale warty zainwestowania w siebie. Bo w końcu ile razy w ciągu życia swojego rodzimy dzieci, wychodzimy za mąż, rozwodzimy się czy żegnamy z jakaś częścią nas?

Nie tak dużo.

Na ślub i wesele przyjęło się, że można wydawać krocie. Na dzieciach też raczej rodzice nie oszczędzają… Wózeczki, foteliki, wizyty u specjalistów, łóżeczka….

No ale po co tej kobiecie otulanie? Potrzebne jej to? Nie lepiej to wydać na mechanika?

No właśnie nie lepiej! 

 

Uważam, że psim obowiązkiem każdego kochającego mężczyzny powinien być bon na otulanie wręczony swojej kobiecie po ślubie, poronieniu, urodzeniu dziecka czy karmieniu piersią.  A jeżeli takiego mężczyzny w życiu kobiety nie ma, to taki bon powinien być wręczony od rodziny, przyjaciół czy znajomych np. podczas baby-shower, czy prezentu po narodzinach dziecka, jeżeli takie jest marzenie kobiety.

Zobaczcie, ile razy w roku chodzicie do mechanika i ile wydajecie na naprawę swojego auta. Kobieta jest o wiele ważniejsza i cenniejsza niż jakakolwiek rzecz!

 

Doceńmy kobiety, zróbmy im prezent, sprawmy by poczuła się wyjątkowa. Zregenerowana kobieta jest w stanie dać potem więcej dobra sobie, swoim dzieciom, swojemu mężczyźnie i światu. I o tym wiedziały już starożytne kultury. Czas powrócić do tej pradawnej mądrości.

Gosha Vocal Doula

Masz pytanie?
Skontaktuj się z nami